niedziela, 8 grudnia 2013

Nie! Nie! Nie, nie zapomniałam.

NIE zapomniałam o Was i o blogowaniu !!!
Ja po prostu nie mam czasu , albo jak mam czasu troszkę to nie mam zupełnie natchnienia. 
Podglądam Wasze blogi i widzę jakie jesteście uporządkowane, a ja co, jestem w lesie.

Mikołaj mnie zaskoczył a ja nawet nie mam teraz jak się zrewanżować.
Bombeczkę dostałam jako pierwszą od Lucynki a gwiazdeczki i aniołka od Ewuni
Zaskoczyły mnie dziewczyny, nigdy mnie tak nikt nie zaskoczył, za co im serdecznie dziękuję.
Pochwalę się Wam :)


***

Miałam zrobić kominek. Robię go od października , już sama nie pamiętam czy nie wcześniej. Doszłam do kształtu, kupiłam stertę świec i zastanawiam się kiedy go wykończę, a tak naprawdę jest to banalnie prosta sprawa. Trochę podziałałam społecznie, trochę kręgosłup mnie uziemił, prace domowe małolata, praca zawodowa, sprzątanie ( już zaczęłam bo nie zdążę), nawet kupiłam mięsko na święta. Tylko sama o sobie nie pamiętam, że powinnam troszkę pobyć sama ze sobą i z tym co mnie wycisza.

Miałam zrobić tyle rzeczy a tu .... kicha, nie mogę się doczekać 6 marca wtedy sobie odpocznę dłużej mimo że nie będzie to fajne, ale o tym innym razem.
 
Byłam dziś na działce po jakieś klamoty żelazne, zimnica straszna bo nie ma prądu ani kominka, ale ta godzina czasu była wspaniałą odskocznią od codzienności. Zaszyłabym się w tym domku , przy kominku i przy świecach, przytuliła psa, wzięła na kolana kota i tak bym słuchała wiatru w kominie. No i rozmarzyłam się okrutnie(...)

To mój kominek, a że jest nie donińczony to tylko tak w tajemniczym ujęciu wstawię.


4 komentarze:

Efka Raj pisze...

A kleszcze od kogo? ;)

Kozio lek pisze...

Ciekawie wyglada ten kominek. Juz nie moge sie doczekac calkowitej odslony. co do braku czasu to tez na niego cierpie niestety:) Pozdrowienia!

Emka pisze...

Ha ha Ewa ale się uśmiałam , wręcz sprawdziłam co za kleszcze :D Przydały się jako podstawka bo bomba sie kołysała i nie chciała ustawić :)

Paula ja tez się nie mogę doczekać, może w tym tygodniu coś podgonię a jak nie to w święta zrobię a co, przecież to nie praca tylko przyjemnosć

:)

Lucy pisze...

heheh też na nie patrzyłam ...i pomyslałam w pierwszej chwili że Ci je wysłałam przez pomyłkę