poniedziałek, 3 lutego 2014

Zrób sobie kominek.

Kominek jest skończony ale pozostało do przemyślenia malować czy nie, taki surowy też mi sie podoba. Ostatecznie może kiedyś zostanie pobielony.



Zaczęło się od metalowej skrzynki elektrycznej, która stanowi bezpieczną i niepalną komorę.


Sam w sobie działał, ale jakoś jego wielkość nie była powalająca, w końcu jak siedzieć to przy kominku a nie jakimś "czymś" ze świeczką ;)


W związku z tym że mam kotki to w oknach jest metalowa siatka. Była bo zazwyczaj na jesieni zdejmuję :) Jak już byłam w posiadaniu siatki wpadłam na pomysł powiększenia kominka i nadania mu konkretnego kształtu.


Następnie jeszcze w trybie weny pokryłam stelaż tynkiem.


I na tym stanęło aż do niedawna :) Dałam jeszcze jedną warstwę tynku, trochę wygładziłam , bo nie zależy mi na perfekcyjnie gładkich ściankach i doszłam do wniosku że teraz jestem zadowolona z efektu.
Ścianki wewnątrz wyłożyłam folią aluminiową żeby świece nie okopciły wnętrza zanim cos wymyślę.



Zdjęcia nie oddają uroku, ale na prawdę wygląda fajnie i nadaje klimacik :)


Ciężki jest jak diabli, ale przynajmniej jest pewność że się nie wywróci i nie spali chałupa ;)


7 komentarzy:

Ilona Szczęsna pisze...

Ci powiem Emciu tak,jest boski i wielki i się zakochałam i nic bym z nim nie robiła;)Noo wywaliłaś mnie z butów;))

Kulinarne przygody Gatity pisze...

Emka, no jesteś niesamowita !!! Zbieram szczękę z podłogi !!!
Kominek jest boski :-)

Kozio lek pisze...

To dopiero pomysl!!! Ngdy bym na to nie wpadla :D Genialne!!

Katarzynka pisze...

Rewelacyjny :) Gratuluję pomysłowości.

Kamino70 pisze...

Świetny pomysł! Ależ pomysłowa jesteś!!

Emka pisze...

Dzięki za miłe słowa :D

Katarzyna G pisze...

KOminek pierwsza klasa... Podziwiam za pomysł i efekt końcowy :)